Tuesday, April 8, 2008

Helutek ma ząbka!

Mama wsadziła dzisiaj palca do buzi Helutka w poszukiwaniu ząbków... I jednego ząbka znalazła! Helutek już od dłuższego czasu notorycznie wsadza rączki do buzi i woła: - O tu, tu mi rośnie ząbek! Ale nikt za bardzo nie chce słuchać, jak Helutek krzyczy i dlatego o rosnącym ząbku Helutka nikt do tej pory nie wiedział...

Tylko Mama miała podejrzenia... Jak to Mama...

Monday, April 7, 2008

A Helutek był na ślubie!

Helutek był na ślubie i nawet na weselu! Swojego Wuja. A więcej to Mama napisze, jak już te wszystkie imprezy odeśpi...





Tuesday, April 1, 2008

Podróż Międzynarodowa...

Podróż Międzynarodowa jest zawsze Wielką Wyprawą... Mama pakuje torby i jest zdenerwowana, bo do toreb nie mieszczą się wszystkie rzeczy Helutka. Tata pakuje auto (oczywiście jeśli Podróż Międzynarodowa odbywa się autem) i jest zdenerwowany, bo do auta nie mieszczą się wszystkie torby z rzeczami Helutka spakowanymi wcześniej przez Mamę. A Helutek, jak to Helutek, pakuje palce do buzi i też jest zdenerwowany, bo jak wszyscy są zdenerwowani to i Helutek się denerwuje...

W ostatnią niedzielę Helutek, Mama i Tata wrócili z Podróży Międzynarodowej do Czech. Helutek po raz pierwszy podróżował autem i bardzo się mu to spodobało. Bo auto ma Silnik, który pracuje, a to działa jak pastylka nasenna na Helutka - w aucie następuje odlot, Helutek zapomina o głodzie, o Panu Grzechotce i nawet czasami o Mońku. W aucie z Helutkiem po prostu nie ma kontaktu...

Pierwsze dwa dni Podróży Międzynarodowej Helutek spędził w Pradze. Praga to jest miasto, w ktorym Tata studiował i w którym piwo jest tanie...


Jak już Helutek dotarł do Pragi, to było bardzo późno. A właściwie to była już północ, tylko że Helutek tego nie wiedział, bo jak wiadomo, w aucie nie ma z Helutkiem kontaktu...

A tu do Taty zadzwonił Smradlavy Strejda, że jest na imprezie i że trzeba go odebrać, bo nie zdąży dotrzeć do domu przed nami! Tata się zdenerwował - wiadomo, jak Helutek śpi, to nikt się nie odważy go obudzić, więc Tacie nie bardzo się chciało jeździć jeszcze po Pradze w poszukiwaniu pijanego Strejdy. No a Strejda nie bardzo wiedział w co się pakuje. Bo Helutek jak się w nocy wyśpi, to wstaje rześki o szóstej rano i wtedy nie ma, że innym chce się spać! Wszyscy zabawiają Helutka!



Z Pragi Helutek pojechał do Prostějova. W Prostějovie mieszka Babička, Děda i Teta, których Helutek już dobrze zna, bo często do niego przyjeżdżają. Ale tym razem Helutek poznał swoje dwie czeskie Prababički! I jeszcze całą rodzinnę z Hranic! Ale było przytulania...





Potem była Wielkanoc, więc Helutek pojechał w góry, żeby spotkać się ze swoją Polską Rodziną.



W górach spadł śnieg, który o mały włos nie pozbawił życia Prababcię, Babcię, Ciocię i Dziadka! No całe szczęście, że nic się nie stało!





A po Wielkanocy Helutek, Mama i Tata znowu odpoczywali w Prostějovie i Prostějovičkach...




A kiedy Helutek już dotarł do domu, to najpierw sobie porządnie westchnął, potem się porządnie wyspał, a na koniec zrobił dwie porządne Kupy! Bo Podróże Międzynarodowe są bardzo męczące...


Na zdjeciu nie ma Helutka, bo zanim się Rodzina dogadała, w którym miejscu się ma do zdjecia ustawić, to Helutka dopadł głód nieposkromiony i musiał iść z Mamą napić się mleka.

PS. A pojutrze Helutek jedzie w kolejną podróż! Do Polski...

Sunday, March 30, 2008

Sind wieder da!

Wir sind wieder in München!
Hallo!
:-)

Tuesday, March 25, 2008

Wielkanoc...

Mielismy Wielkanoc. To byla pierwsza Wielkanoc Helutka. O tyle wazna, ze Helutek spotkal w koncu swojego Kuzyna. Jasia.


A Helutek sie dzisiaj obrocil!

Mama zostawila Helutka na kocyku, wlozyla mu pileczke do raczek i sobie poszla. A Helutek tak sie wtedy na Mame wkurzyl, ze przewrocil sie z plecow na brzuszek - chcial sobie dobrze podejrzec, gdzie wlasciwie ta Mama poszla. Ale Mamy juz w polu widzenia nie bylo... A tu glowka zaczela Helutkowi ciazyc, pileczka utknela pod pacha... Wiec Helutek zaczal stekac z wysilku. I wlasnie to stekanie bylo dla Mamy podejrzane. Przyszla popatrzec na Helutka i zobaczyla HELUTKA LEZACEGO NA BRZUSZKU!

Friday, March 14, 2008

Nowina...

Dzisiaj Mama powiedziała Helutkowi Nowinę... A Helutek na to: - Nie gadaj! No i zabrał się do jedzenia. Bo Helutek chce być bardzo duży, żeby móc opiekować się swoim ciotecznym rodzeństwem!


PS. Dzisiaj wyruszamy w Podróż Zagraniczną! Do Czech. Tata chce pokazać Helutkowi Pragę, bo Praga to przecież takie piękne miasto... I Tacie zawsze się w Pradze studia przypominają - a wtedy to był jeszcze młody, i jego kumple też byli młodzi... Ach...

A pak Helutek pojede za Babičkou, Dědou a Tetou! Hurra! A setka Gitku a Doda, a Strejdu (hi hi) Matesa a Tetu (hi hi) Eližku! No a konečne uvidi sve česke Prababičky!

Sunday, March 9, 2008

Rowery...


Dzisiaj rano Tata wstał i powiedział: - Jedziemy na Wycieczkę Rowerową! Ależ się Helutek ucieszył!


A potem Mama wbiła Helutka w kombinezon, Tata przygotował rowery i zamontował Principessę w karocy.


No i pojechaliśmy nad rzekę. A Helutek aż zaniemówił z wrażenia!



Friday, March 7, 2008

Odwiedziny...

Wczoraj przyszła do Helutka Mała Klara...


Co prawda Mała Klara już wcale nie jest taka mała, ale ponieważ była malusieńka jak się urodziła, to Helutek nadal mówi na nią Mała Klara (a poza tym, to przecież Helutek jest od Małej Klary o cały tydzień i pół starszy, a to przecież zobowiązuje!). Mama Klary musiała nagle wyjechać, a Tata Klary miał Urwanie Główy w Pracy, więc pozwolili Klarze spędzić u Helutka cały dzień! Ależ się Helutek ucieszył...

Mała Klara przyjechała do Helutka przed ósmą, wkurzona maksymalnie, bo na nogach była od szóstej rano i właściwie to już miała ochotę na lekką drzemkę. Mimo to na przywitanie dziewczyny poklepały się po ramieniu jak stare dobre znajome. W końcu imprezowały razem w Sylwestra, a potem to nawet spały w jednym łóżeczku...

Mała Klara przyniosła ze sobą książeczkę (którą obiecała Helutkowi pożyczyć, jak już skończy czytać) i grającego ptaka. A Helutek wyciągnął swojego ulubionego Kubusia, Pana Grzechotkę i Pieluchę. Mama rozłożyła Kocyk do Zabaw i Ćwiczeń i cały dzień spędziły na drzemkach, piciu mleka i zabawach. A Mała Klara to chyba pozazdrościła Helutkowi zabawek i teraz suszy głowę swojemu Tacie, żeby kupił jej Pana Grzechotkę...



A na pożegnanie Mała Klara powiedziała jeszcze do Helutka:
- Hej stara, fajnie było, ale następna imprezka u mnie! Ja miksuję marchewki, ty przynosisz mleko...


Tuesday, March 4, 2008

Wybory...

Mama zapomniała napisać, że w niedzielę były Wybory!


Z tej okazji Mama wystroiła Helutka w czerwoną sukieneczkę - żeby go wszyscy w lokalu wyborczym podziwiali, Tata zapakował Helutka do wózka i szybkim krokiem ruszyli głosować (a szybkim krokiem to dlatego, że huragan Emma harcował po całej Europie!). A ponieważ Mama ma zielony płaszcz i zielony wózek, z którym często chodzi do zielonego (w lecie) parku, to Mama zagłosowała na Zielonych. Niech będzie jeszcze więcej zielonych rzeczy w naszej dzielnicy!