Sunday, November 8, 2009

Saturday, November 7, 2009

Wir k(ak)en zusammen...

Wie war es?
wir k(latsch)aken zusammen
und keiner ist allein...


Liebe Grüße an Matteo!

Wednesday, October 28, 2009

Wszyscy czekają na Mimi...

Ale przed niedzielą się nie urodzi, bo i Helutek chory i Pan Doktor na kilka dni wyjechał.

Tuesday, October 27, 2009

Mimi, Mama i Helutek...

A Mimi waży już 3100 g!

A Mama straciła w ostatnim tygodniu 1 kilogram!
- pewnie mniej wody, bo nogi jakoś tak mniej spuchnięte dzisiaj...

A Helutek jest najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie!
- najpierw w Spielgruppe wykleił pięknego ślimaka, potem poszedł z Mamą do Pana Doktora i grzecznie na krzesełku czekał, przegryzając na zmianę banana i kanapeczkę, a potem się rozchorował...

Wednesday, October 21, 2009

No to jeszcze o urodzinach...

Helutek obchodził swoje 2. urodziny dwa razy. Miało być trzy, ale Matti się rozchorował i wspólną imprezę z Mattim trzeba było odwołać. Więc jak na razie urodziny obchodzone były dwa razy:

- najpierw imprezka dla kolegów



- a potem dla dziadków (którzy przywieźli Helutkowi prawdziwy, wielki tort!)



A jak tylko Matti będzie zdrowy, to zorganizują z Helutkiem jeszcze jedną imprezę. I znowu będzie tort, i świeczki, i prezenty, i dużo dobrej zabawy!



Tuesday, October 20, 2009

Spielgruppe

Dzisiaj w Spielgruppe płaczów nie było! To znaczy trochę płaczu było, ale płakali Inu i Mamani, a nie Helutek. Bo Helutek dzielny jest. A jak Mama przyszła go odebrać, to tylko oznajmił: doma ne! i pomaszerował z Marie do ogródka.

Spielgruppe jest fajna!

Monday, October 19, 2009

A Mimi urodzić się nie chce!

A Mimi urodzić się nie chce. Postanowiła poczekać. Na co? A pewnie na planowy termin porodu. No i jeszcze na to, żeby Helutek ze Spielgruppe się zaprzyjaźnił. Rozwarcie jest na 1 centymetr, łóżeczko czeka, przewijak czeka, i przede wszystkim czeka Helutek - a Mimi mówi nie!, i też czeka. Tylko że w brzuchu...

A Matti się rozchorował i musieliśmy odwołać wspólną imprezę urodzinową. Matti, choć głośno tego nie mówi, to na pewno też czeka na Mimi...

Ulubione zabawki Helutka

Co Helutek lubi robić?

- Helutek bardzo lubi tańczyć i śpiewać. Panie ze Spielgruppe mówią, że Helutek to mógłby tańczyć i śpiewać całe trzy godziny...

- Helutek lubi kleić. Więc Mama przygotowuje stolik i papier, wycina wyklejanki, otwiera klej i wręcza go Helutkowi. I wtedy Helutek jest w siódmym niebie...

- Helutek lubi czytać książki. I choć Mama wszystkie Helutkowe książki zna już na pamięć i czasami ma nadzieję, że Helutek wyjątkowo o książce zapomni, to jednak Helutek nie jest w stanie zasnąć bez poczytania książki i o książce nigdy nie zapomni...

- Helutek lubi program telewizyjny o weterynarzach, bo tam jest dużo zwierzątek i zawsze można się przejąć ich losem. Dlatego kiedy pogoda jest zła albo kiedy Helutek jest chory, to Mama siada z Helutkiem przed telewizorem i ogląda wszelkie możliwe programy o zwierzątkach...

- No i bardzo, ale to naprawdę bardzo, Helutek lubi układanki. Co jakiś czas Mama kupuje Helutkowi nową układankę, Helutek z zapałem ją składa wołając do siebie pod nosem bało!, i każda z tych układanek okazuje się zbyt łatwa...



A jak wygląda plan dnia Helutka?

Oprócz stałych punktów programu, takich jak jedzenie, spanie i siedzenie na nocniku (ostatnio ograniczone do minimum), to Helutek codziennie:

- przez godzinę czyta książkę

- trochę z Mamą pośpiewa, albo porysuje, albo (i wtedy jest w siódmym niebie!) powykleja wyklejanki

- ułoży i rozłoży wszystkie swoje układanki

- no i minimalnie przez godzinę zajęty jest myciem pupy, podłogi, wózka, krzesełka, etc., bo albo Lala albo Misio robią kupę. A jak Lala lub Misio zrobią kupę, to wytrzeć trzeba połowę pokoju (bo kupa Misia potrafi na przykład wpaść za szafę, albo pod stół w kuchni, albo pod biurko... A Helutek wyszstkie te kupy pieczołowicie sprząta).

Sunday, October 18, 2009

Niedziela

Niedziela to jest fajny dzień. W niedzielę Tata nie idzie do paci, tylko zostaje w domu i wymyśla fajne zabawy z Helutkiem!