Wednesday, August 26, 2009
Plac Zabaw!
Co prawda trochę stare, bo nagrane przed czterema tygodniami, ale Mama nareszcie ma czas na wszystkie odłożone na później sprawy. Pan Doktor zabronił Mamie pracować - i właściwie to jest to zakaz bardzo przyjemny!
A teraz to Helutek po czarnej macie fruwa, więc nagrywać można tylko w zwolnionym tempie!!!
A teraz to Helutek po czarnej macie fruwa, więc nagrywać można tylko w zwolnionym tempie!!!
Sunday, August 23, 2009
Hirschgarten
Než Helenka odjela v srpnu na dva týdny s babičkou a dědou do Prostějova, tak jsme se všichni společně byli podívat na jeleny a muflony v Hirschgarten.
Friday, August 21, 2009
Monday, August 17, 2009
Monday, August 10, 2009
Monday, August 3, 2009
Nowosci...
Sporo się u nas wydarzyło w ostatnim czasie...
W czerwcu Helutek zrobił sobie Wakacje:
- Pojechał najpierw do Prostejova (bez Mamy i Taty!)...
- Potem do Warszawy (bez Mamy i Taty!)...
- A potem nad morze (z Mama i Tata!)...
W czerwcu Helutek zrobił sobie Wakacje:
- Pojechał najpierw do Prostejova (bez Mamy i Taty!)...
- Potem do Warszawy (bez Mamy i Taty!)...
- A potem nad morze (z Mama i Tata!)...
W tym czasie w Monachium zrobiło się ciepło.

Na trzy tygodnie do Helutka przyjechał Dziadek (czyli Dedzi), który codziennie zabierał Helutka na rowerowe wycieczki. Mama rano szła do pracy, popołudnia spędzała z Helutkiem na placu zabaw, a wieczorami zasypiała o Helutkowej porze, bo tak ją te zabawy wykańczały. Czasami Mama zrobi jeszcze pranie, albo ugotuje jakiś dobry obiad dla Helutka (wtedy i Tata się pożywi), odkurzy mieszkanie (bo Helutek przynosi do domu tony piasku we wszelkich zakamarkach swojego małego cialka – piasek jest w Helutkowych uszach, i w nosie, pod paznokciami, w pupie, w kieszonkach kurteczki, w podwiniętych spodenkach, no po prostu wszedzie! Przy dwóch dniach bez odkurzania, Mama wynosi worek piasku z mieszkania. I zbieranie zaczyna sie od nowa… Helutek uwielbia piasek...), albo po prostu poprzytula sie do Helutka. Bo przytulanie się do Helutka jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie!

Na trzy tygodnie do Helutka przyjechał Dziadek (czyli Dedzi), który codziennie zabierał Helutka na rowerowe wycieczki. Mama rano szła do pracy, popołudnia spędzała z Helutkiem na placu zabaw, a wieczorami zasypiała o Helutkowej porze, bo tak ją te zabawy wykańczały. Czasami Mama zrobi jeszcze pranie, albo ugotuje jakiś dobry obiad dla Helutka (wtedy i Tata się pożywi), odkurzy mieszkanie (bo Helutek przynosi do domu tony piasku we wszelkich zakamarkach swojego małego cialka – piasek jest w Helutkowych uszach, i w nosie, pod paznokciami, w pupie, w kieszonkach kurteczki, w podwiniętych spodenkach, no po prostu wszedzie! Przy dwóch dniach bez odkurzania, Mama wynosi worek piasku z mieszkania. I zbieranie zaczyna sie od nowa… Helutek uwielbia piasek...), albo po prostu poprzytula sie do Helutka. Bo przytulanie się do Helutka jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie!
Tak było, jak był u nas Dedzi...
Potem Helutek pojechał z Mamą i Tatą na ślub do Wrocławia i przywiózł sobie z tamtąd Babcię (czyli Babi)...

A potem Babi wróciła do Warszawy, a Helutek znowu pojechał na urlop. Do Prostejova. Na całe dwa tygodnie!
Nasza Mimi...
Ale najwiekszą nowością jest przecież to, że w Mamy brzuchu rośnie Mimi! Mimi rozpycha się w brzuchu nieznośnie, w nocy spać nie pozwala i generalnie brakiem temperamentu nie grzeszy.
Mimi jest mała (czyli maji) i dlatego mieszka u Mamy w Brzuchu. Jak Helutek był maji, to też mieszkał u Mamy w Brzuchu. A teraz Helutek jest duły i sam już chodzi po świecie - chociaż tak prawdę powiedziawszy to Helutek po świecie nie chodzi, Helutek po świecie biega. Sprintem.
Czasami, przy zasypianiu, Mama przykłada ucho do plecków Helutka i słucha jego bijącego serduszka. I wtedy Mimi się budzi. I zaczyna skakać i prosić, bo też chciałaby przytulić się do Helutka (a nie ma nic przyjemniejszego na świecie niż przytulanie się do zasypiającego Helutka). A Mama Mimi pogłaszcze i tylko powie cichutko, żeby jeszcze chwilkę poczekała, bo przecież jest jeszcze bardzo, bardzo maji...
Sunday, August 2, 2009
Sunday, July 26, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)

